Powoli ogarniam się w łódzkiej rzeczywistości. Powoli i nieuchronnie dociera do mnie, to co się stało w kwietniu. Zrobiłem to, o czym marzyłem od 6 lat. Zamknąłem 20 lat życia klamrą doświadczeń i wspomnień. Mam taką satysfakcję, jaką miałem, kiedy 20 lat temu wszedłem na swój pierwszy ośmiotysięcznik, Gasherbrum II. Powoli wsącza mi się myśl, że odzyskałem wolność myślenia o górach. Jak w teatrze, kurtyna rozsunęła się i pokazały się nowe szczyty. Inne, dla mnie dziewicze i tak chciane. Tylko ten czas, który nie chce się cofnąć. Ile można by jeszcze zrobić, gdyby odzyskać te 20 lat. Tylko czy warto?. Nic to Baśka, jak mawiał pan Wołodyjowski. Czas idzie dalej i ja z nim.
Dziękuję za miłe i ciepłe słowa, jakie do mnie dotarły za pośrednictwem bloga. Dziękuję za życzenia i życzliwe zainteresowanie. Czułem to w bazie bardzo wyraźnie. DZIĘKUJĘ. DZIĘKUJĘ.
Piotr
(...)
Czytaj dalej
komentarzy: 16